Szukaj na tym blogu

wtorek, 11 września 2012

Smażony makaron o smaku kurczaka [Aldi] 24602648

W zasadzie jestem zdegustowany, że klassische deutsche Discount - Aldi, dopiero od niedawna próbuje zaistnieć w szerszym gronie coraz to bardziej uświadomionych kupujących. A mogło być tak pięknie,  początek lat 90-ych ubiegłego stulecia (ale to brzmi...), otwarte granice, Berlin Zachodni, jednodniowe wycieczki autokarowe i obecne na "ryneczkach" produkty prosto z Aldiego z niemałym przebiciem.
Grunt już był, produkty były w miarę znane, tylko sklepów jeszcze wtedy tyle nie budowali co teraz. No w każdym razie Aldi goni liderów, ma swój stały asortyment w niskich cenach i urozmaica go różnymi produktami dostępnymi czasowo. Klasyka.
Jednym z takich produktów jest opisywany dziś smażony makaron o smaku kurczaka. W torebce. Podejrzewam, że gdyby ów makaron oferowany był na półce, to przeszedłbym obojętnie, ale był w koszach, tuż przy wejściu, to zwrócił moją uwagę i postanowiłem zaryzykować. W sumie niewiele, bo 3,49 zł. A przy okazji zaspokoić ciekawość.


wtorek, 4 września 2012

Sok winogronowy. Tak słodki, że aż cierpki. Producent Wesergold. Dystrybutor [Aldi] 4100060018925

Pamiętam, jak za raczkującej demokracji w naszym pięknym kraju, gdy rodacy ruszyli śmielej za granicę, wśród produktów przywożonych z Węgier był sok z winogron. Jasnych albo ciemnych. Pamiętam jeszcze , że kosztował 6500 zł (przed denominacją), bo kwota po denominacji w odniesieniu do soków winogronowych bardziej jest adekwatna do tych szlachetnie sfermentowanych, z należycie opracowanym "pijarem".

A obecnie, nie żyłując zbytnio kieszeni można zaopatrzyć się na przykład w prezentowany wyżej sok winogronowy. 
Opisywany sok zawiera 100% soku. Łał, to skąd ta słodycz? Zanim zlustrowałem opakowanie, byłem przekonany, że dodano cukier. Może to jakaś słodka odmiana winogron? Nie wiem. Producent nie podaje.
Sok w smaku nie zachwyca, ot takie urozmaicenie, jak dla mnie wymagał rozcieńczenia wodą (jak kompot) i wówczas był lżejszy. W zapachu zbliżony do czarnej porzeczki. I gdybym następnym razem decydował pomiędzy bohaterem odcinka, a sokiem z czarnej porzeczki, to wybrałbym porzeczkę.

Ocena 6,5/10
Dostępny w Aldi, cena 3,99 PLN

Plusy:
- jak ktoś lubi płyn winogronowy przed sfermentowaniem
- cena

Minusy:
-dla mnie za słodki.

A poniżej, dla urozmaicenia, zdjęcie z cyrku. Wielbłądy, zebry i dziki tłum


Kod kreskowy 4100060018925 i miniaturka








środa, 29 sierpnia 2012

Chorizo Pizza (20359805); Trattoria Alfredo [Lidl]

Wczorajszego wieczora zamierzałem uczynić pożytek z ciasta francuskiego (kupionego w Lidlu jeszcze za 1,99zł). Gdy na stole czekały już suszone pomidory, ser, kukurydza i inne przydatki korelujące z ciastem francuskim. Niestety, kalendarz producenta nie współgrał z kalendarzem konsumenta i ostatni dzień terminu przydatności do spożycia okazał się być pierwszym dniem wolności ciasta francuskiego, wydawałoby się - skazanego na spożycie.
Co ciekawe, wizualnie wydawało się bez zarzutu, ale olfaktorycznie - zdyskwalifikowane przed dalszymi fantazjami kuchennymi.
Ale, zdążyłem już zrobić sobie tzw. smaka na małe wieczorne co nieco. I tu, żona oświeciła mnie, że ograniczoną przestrzeń naszej zamrażareczki zajmuje karton z kupioną z okazji tygodnia hiszpańskiego w Lidlu pizzą.


poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Nowa akcja promocyjna Lidla 'Pascal kontra Okrasa"

Nowa akcja promocyjna Lidla trwa od tygodnia, natomiast reklamy pozwoliły na już wcześniejsze zwrócenie uwagi na nie do końca jasny pojedynek Okrasa vs Pascal (Myślałem, że Pascal to imię, a Brodnicki nazwisko, ale pewnie na potrzeby kampanii pozmieniali. W sumie lepiej brzmi niż np. Karol contra Pascal). Swoją drogą, słuchając reklam (tv raczej nie oglądam), myślałem że będzie to kolejny kulinarny program telewizyjny, ale rzeczywistość okazała się zgoła inna. Moim zdaniem in plus.
Całość w reklamach (aktualnie) prezentowana jest w formie zaczepnych, pyszałkowatych, acz sympatycznych zapowiedzi.

czwartek, 2 sierpnia 2012

Makaron z sosem pomidorowym. Macaroni. Producent Combino [Lidl]

Dwa w jednym, czyli makaron i paczka sosu w jednym opakowaniu. Na pierwszy rzut oka niby wszystko pięknie, kupujesz i w brodę później plujesz. Cena zachęca, opakowanie również, w zasadzie nie ma się o co przyczepić na etapie decyzyjnym i produkt ląduje w wózku, ewentualnie pod pachą, gdy ktoś nie przepada za lawirowaniem czterokołowcami pomiędzy regałami. W każdym razie refleksja pojawia się zbyt późno.

wtorek, 31 lipca 2012

Hotel Vikingen Quality. Okurcalar Turcja

Dziś z innej beczki. Sezon urlopowy w pełni, to i ja się dostosuję.
Korzystając z wcześniejszego urlopu spowodowanego grudniowymi wyprzedażami First Minute, przełom kwietnia i maja spędziłem z rodziną w Turcji w hotelu Vikingen Quality. Zamawiając wyjazd rezerwowaliśmy inny hotel, ale ponieważ cuś nie wypaliło zaproponowali ten zachęcając wyższym standardem.

środa, 25 lipca 2012

Deser o smaku babeczki czekoladowej McEnnedy [Lidl]

Kolejny wynalazek tygodnia amerykańskiego z Lidla. Bynajmniej nie odkrycie.
Wprawdzie na wieczku widnieje napis jogurt, ale małymi literkami w polskiej wersji językowej napisano, że jest to deser  z jogurtu i wsadu. Co ciekawe, w pozostałych wersjach językowych występuje jogurt. Pewnie w innych krajach mają mniej wyśrubowane wymogi co do zawartości jogurtu w jogurcie. Mniejsza z tym.


środa, 18 lipca 2012

Pistacje na wagę z Biedronki

Poszukując godnego zastępcy nerkowców Akardo do wieczornego zagryzania rzuciły mi się ostatnio, oferowane w Biedronce, pistacje na wagę. Jak stali bywalcy zapewne wiedzą, w ofercie tego dyskontu dostępne są również te orzeszki w opakowaniach 200 gramowych w cenie aktualnie 8,49 zł.
Natomiast te na wagę oferowane są (w niektórych sklepach) w dwóch wersjach - , solone lub "sól z pieprzem". Kartony w których znajdują się orzeszki, opisane są jedynie w dolnej części - na naklejce dystrybutora, tak więc decydując się na właściwy rodzaj czytajmy uważnie. A dlatego, że zdarzyło mi się, że w obu kartonach znajdowały się pistacje solone. A ja chciałem te z pieprzem, bo bardziej mi podchodzą.
Te "zwykłe", solone, też nie są złe. Moim zdaniem smaczniejsze od tych paczkowanych. To jakiś inny rodzaj, bo są mniejsze, ale za to bardziej kruche, świeższe i jak wspomniałem mają lepszy smak. Może to też kwestia prażenia.
Jeśli chodzi o aktualnie dostępne orzeszki pistacjowe, to opisywane przeze mnie, sprzedawane luzem z Biedronki plasują się w czołówce (te z Lidla na wagę są za bardzo przyprażone),  co może również wynikać, że trafiłem na świeżą partię. No ale nabywając, można się organoleptycznie o stopniu świeżości produktu przekonać.
Kraj pochodzenia: Iran
Skład: pistacje 98,5%, sól 1,5%
Cena 38,99 PLN (w przeliczeniu, za 200 g wychodzi taniej (7,80) niż paczkowane (8,49)
Ocena 8/10
Plusy:
- smak, kruchość

Minusy:
- ograniczona dostępność tych z pieprzem.

Rekomendacja - kupować, zajadać. (żeby tylko jeszcze tak nie brudziły łupinkami:)


PS. A dziś Biedronka mi odpisała, że nerkowce zostały wycofane ze stałej sprzedaży :(

El Tequito. Pikantny sok pomidorowy. [Lidl]

Trwający właśnie tydzień meksykański w Lidlu umożliwia nam zaopatrzenie się w całkiem smaczny sok pomidorowy w pikantnej wersji.

czwartek, 12 lipca 2012

Ser Cheddar. McLelland. Seriously Strong. Nie tylko dla twardzieli. [Biedronka]

O zaletach (i wadach) tygodni tematycznych w dyskontach już wspominałem. Jedną z perełek, odkrytą przypadkowo podczas winno-serowo-winnych wieczorów ;) był serek nieco-śmierdzielek Cheddar kupiony w ubiegłym roku w Biedronce. Tak na marginesie to był jeden z tych produktów, który utwierdził mnie w celowości podzielenia się trafionym zakupem z innymi. Taki spiritus movens pisania bloga.