Szukaj na tym blogu

środa, 6 marca 2013

Śliwka w maderze. Z marcepanem w czekoladzie. Zussamendokupy. 4023800401668


Czego możemy oczekiwać po tak dobranym kolorystycznie opakowaniu? Wszystkiego najlepszego!


Ale po kolei.
W opakowaniu znajduje się dziesięć sztuk osobno zapakowanych "medalionów" (nie lubię tej nazwy a nic innego nie przychodzi mi do głowy).
 
Opakowania foliowe prezentują się w zasadzie bardziej przekonująco niż tekturowe, ale nie to jest najistotniejsze. Ważne, że łatwo się otwierają i nie strzegą zazdrośnie tajemnic kryjących się we wnętrzu.
W dodatku jest tak zmyślnie pomyślane, że trzymając z jednej strony można skonsumować zawartość bez brudzenia rąk. Drobiazg a cieszy. 
Do rzeczy.
Czekolada jest gorzka (bardzo dobrze) i krucha. Rewelka.
Marcepan jest cholernie słodki (niedobrze), a w konsystencji przypomina krystalizujący się miód. Wprawdzie nie rozpływa się, ale niewiele mu brakuje. 
I śliwka, niczym wisienka na torcie, jest najmocniejszym punktem tego wynalazku. Reszta jest dodatkiem. Nadzienie śliwkowe jest słodkie, ale bez przesady, madeira odczuwalna i świetnie się komponuje.
Żeby nie było za kolorowo, przy okazji obfotografowywania i smakowania prezentowanej czekoladki w musie śliwkowym trafił mi się kawałeczek pestki. Kiepsko. Wcześniej (a zjadłem już z kilkanaście czekoladek) takie niespodzianki nie miały miejsca, co można wytłumaczyć albo wadliwą partią, albo zbyt łapczywym pochłanianiem słodkości i nie zważaniem na takie drobiazgi.
Co nie zmienia faktu, że nie powinno to mieć miejsca.

Może napiszę do działu kontroli jakości Aldi? Tylko żeby nie skończyło się tak jak przy okazji upominania się o nieświeże kit - katy z masłem orzechowym. No trafił mi się kiedyś stary i niesmaczny. Zadzwoniłem na infolinię, zgodnie z sugestią na opakowaniu, w ramach rekompensaty otrzymałem karton słodyczy, ale tych kit katów już nie znalazłem. A szkoda, bo były wyjątkowo udane.

Ocena: 9,5/10. Dałbym maxa, gdyby nie ten kawałek pestki.
Opakowanie zawiera dziesięć sztuk czekoladek po 30 gramów każda. Pakowane oddzielnie.
Wartość energetyczna (1szt.) 130kcal.
Cena 10 złotych. Tak po prostu, bez żadnych groszy.
Opis z opakowania: Talarki marcepanowe. Czekolada (33%) nadziewana marcepanem (40%) i śliwką nasączoną winem Madeira (27%).

Warto?
- rewelacyjny smak;
- czekoladki są praktycznie opakowane .

Może nie?
- no może trafić się kawałek pestki..

Ale i tak je jeszcze kupię.

p.s. W Aldi można również nabyć wersję "wiśniową", którą opiszę po świętach.

 Barcode: 4023800401668

6 komentarzy:

  1. Bardzo szkoda, że blog przestał być aktualizowany. Chętnie zaglądałem. Przez ten brak postanowiłem założyć swojego. O identycznej tematyce. Mam nadzieje, że jeszcze kiedyś zobaczymy tutaj posty no i ewentualnie zaprosić do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trafiłem na tę stronę www przez Google, nie powiem prestiżowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie firma jakaś którą źle ocenił go pozwała ponoć teraz to modne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Póki co, coś nowego znajdziesz u mnie na:
    http://jemy-testujemy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń