Szukaj na tym blogu

środa, 18 lipca 2012

Pistacje na wagę z Biedronki

Poszukując godnego zastępcy nerkowców Akardo do wieczornego zagryzania rzuciły mi się ostatnio, oferowane w Biedronce, pistacje na wagę. Jak stali bywalcy zapewne wiedzą, w ofercie tego dyskontu dostępne są również te orzeszki w opakowaniach 200 gramowych w cenie aktualnie 8,49 zł.
Natomiast te na wagę oferowane są (w niektórych sklepach) w dwóch wersjach - , solone lub "sól z pieprzem". Kartony w których znajdują się orzeszki, opisane są jedynie w dolnej części - na naklejce dystrybutora, tak więc decydując się na właściwy rodzaj czytajmy uważnie. A dlatego, że zdarzyło mi się, że w obu kartonach znajdowały się pistacje solone. A ja chciałem te z pieprzem, bo bardziej mi podchodzą.
Te "zwykłe", solone, też nie są złe. Moim zdaniem smaczniejsze od tych paczkowanych. To jakiś inny rodzaj, bo są mniejsze, ale za to bardziej kruche, świeższe i jak wspomniałem mają lepszy smak. Może to też kwestia prażenia.
Jeśli chodzi o aktualnie dostępne orzeszki pistacjowe, to opisywane przeze mnie, sprzedawane luzem z Biedronki plasują się w czołówce (te z Lidla na wagę są za bardzo przyprażone),  co może również wynikać, że trafiłem na świeżą partię. No ale nabywając, można się organoleptycznie o stopniu świeżości produktu przekonać.
Kraj pochodzenia: Iran
Skład: pistacje 98,5%, sól 1,5%
Cena 38,99 PLN (w przeliczeniu, za 200 g wychodzi taniej (7,80) niż paczkowane (8,49)
Ocena 8/10
Plusy:
- smak, kruchość

Minusy:
- ograniczona dostępność tych z pieprzem.

Rekomendacja - kupować, zajadać. (żeby tylko jeszcze tak nie brudziły łupinkami:)


PS. A dziś Biedronka mi odpisała, że nerkowce zostały wycofane ze stałej sprzedaży :(

8 komentarzy:

  1. EEE, tego ? Ty pisujesz do biedronki ? hmm. i odpisują ?
    Porządna firma.
    Jak dla mnie to w biedronce brakuje mrożonek np. bób, groszek czasem fasola szparagowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazwyczaj ze 40 % orzechów pistacjowych solonych z Biedronki jest niedobra. Jedne są gorzkie, inne za bardzo przyprażone, a inne czuć starym niedobrym olejem. Nigdy nie jadłem tak słabych jakościowo orzechów, ale to chyba zależy od partii, bo czasem złych jest tylko jakieś 20%. Kolega mnie raz poczęstował orzechami, nie wiem skąd miał, ale nie z biedronki. Zjadłem jakieś 400 gramów i 100% było dobrych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Problemem w Biedronce jest ich cena bo znowu skoczyła do niemal 50 pln za kilogram a to nie zachęca.Fakt,jakość bywa różna zależnie od partii.A pomyśleć że w Holandii są trzy razy tańsze i u Turków kupuje się je na kilogramy na bazarach.Przy cenach u nas raczej na gramy niestety...

    OdpowiedzUsuń
  4. pistacje z biedy są chyba 3 gatunku - wysuszone,stechnięte,jakieś czarne,w lidelku są pewne.

    OdpowiedzUsuń
  5. dokładnie, 5 raz kupiłam w biedronce i ten był ostatni. za każdym razem 40% nie nadawało się do jedzenia.Za to w Lidlu-rewelacja (w porównaniu z Biedrą). mogliby w końcu zmienić dostawce

    OdpowiedzUsuń
  6. dokładnie, 5 raz kupiłam w biedronce i ten był ostatni. za każdym razem 40% nie nadawało się do jedzenia.Za to w Lidlu-rewelacja (w porównaniu z Biedrą). mogliby w końcu zmienić dostawce

    OdpowiedzUsuń
  7. faktycznie kilka dni temu kupiłam w lidlu i były super 100% pychoty, dziś kupiłam w Biedronce i są okropne jakieś gorzkie w środku, małe i bardzo wysuszone, jestem rozczarowana bo wzięłam dużo

    OdpowiedzUsuń
  8. Wolę lidlowe. Biedronkowe niestety nie są smaczne :( Szkoda, że u nas pistacje są takie drogie...

    OdpowiedzUsuń