Szukaj na tym blogu

sobota, 18 lutego 2012

Kiełbasiany duet rodem z Biedronki. Kabanosy z kurczaka -Konspol Natura i paluszki wieprzowe - Kraina Wędlin.

Sklep ten jakiś czas temu zaczął mnie zadziwiać jakością oferowanego asortymentu. Oczywiście in plus. Jako, że wegetarianinem nie jestem, kiełbasą nie pogardzę, przy czym przyznam, że tu jestem dość wybredny. A powyższe podyktowane jest dyktatem żołądka i wątroby. I nie ma to tamto. Jak  przemycę "swojską" ze zbyt dużą ilością saletry, albo inszą kiełbachę która się gdzieś po drodze przeleżała, to jedno z drugim daje mi tak popalić (a przy tym najbliższym), że jestem dość ostrożny w doborze wędlin. A w zasadzie ograniczam je do niezbędnego minimum. 

Wiele zatem rodzajów kabanosów i innych podłużnych smakołyków spróbowałem z trudem decydując się na jeden pewny typ. Przed kilkoma laty prym wiodły kabanosy z Jano, ale się skiepściły, Krakusy są gumowate i jakoś mnie nie przekonują i tak się miotam wśród nieznanych produkcji za szybami sklepowych lad.

środa, 8 lutego 2012

Sos pomidorowy alla Bolognese. Producent Combino. [Lidl]

Przyznam, że jak do tej pory nie skusiłem się na sosy made by Combino, ale promocyjna niegdyś cena 2,89 PLN przekonała nieprzekonanych. 
Zakrętka wygląda na fioletową, ale w realu ma ona kolor brązowy...

Cena regularna sosu wynosi 3,99 PLN, czyli nieco więcej, ale po zasmakowaniu go, stwierdzam, że jest jej wart.

środa, 1 lutego 2012

Mała rzecz, a cieszy. Lampka do laptopa Oleby. [Ikea]

Na stoisku z oświetleniem w pobliskiej Ikei znalazłem zgrabne pudełeczko z różnokolorowymi lampkami do laptopa (niebieską, białą, czerwoną i bodajże czarną). Za pierwszym razem obejrzałem i odłożyłem, a gdy byłem ponownie kupiłem. I całe szczęście, bo gdy byłem ostatniego weekendu  dowiedzieć się jak się ów model nazywa, okazało się, że lampek już nie ma bo się asortyment wyczerpał. I schluss. Ale miła pani powiedziała mi przynajmniej, że lampki zwały się OLEBY. Wierzę zatem na słowo, bo opakowania już nie mam, podobnie jak wkładki informacyjnej instrukcją zwaną.
Cóż my tu mamy. 

sobota, 28 stycznia 2012

Sos Tandoori Curry. Producent: Patak`s. Kupione w Realu.

Pewnego mrożnego listopada 1956r. z przysłowiowymi pięcioma funtami w kieszeni L.G. Pathak - potomek ubogich indyjskich rolników, przybył do Wielkiej Brytanii (po wcześniejszym kulinarnym epizodzie w Kenii, gdzie nie mogąc wytrzymać z tęsknoty za indyjskim żarłem sam zajął się jego produkcją - coś jak nasi emigranci kuchcący bigos, ku olfaktorycznemu przerażeniu niezorientowanych sąsiadów).
W każdym razie nestor rodu Pathaków z powodzeniem, na przestrzeni kilkudziesięciu lat działalności, rozwinął kulinarne imperium w słoikach i tyle tytułem wprowadzenia a zarazem rysu historycznego.


wtorek, 24 stycznia 2012

Camebert mrożony panierowany [Aldi]

Był czas kiedy szerokim łukiem omijałem sery pleśniowe, żurawina też mnie jakoś nie pociągała. Ale człowiek - nie krowa - poglądy zmieni, z jednego wyrośnie, drugiego się nauczy, trzecie doceni. I tak to oto, Żoncia moja niegdyś nauczyła mnie zajadać różne serowe specjały i z czasem przekonałem się do camemberta na gorąco (w fastfoodzie funkcjonowałby pewnie jako hot-cam ;).
Snując się bez przekonania pomiędzy aldikowymi lodówkami w oczy me rzuciło się zgrabne kwadratowe pudełeczko. A że byłem pod wpływem camembertów serwowanych w Ikei (kiedyś opiszę, bo rzecz grzechu warta) zaryzykowałem i kupiłem czteropak serów w panierce. Kosztuje toto 7,99 PLN za cztery sztuki (o średnicy ok. 8 cm).

Fotka poglądowa dla zainteresowanych: